You are currently viewing Urlop czas zacząć (albo zacząć planować)

Urlop czas zacząć (albo zacząć planować)

Dzieci zaczęły wakacje, studenci już mają wolne, niektórzy z nas również rozpoczynają sezon urlopowy. Nawet jeśli nie należymy jeszcze do tych szczęśliwców, można chyba zaryzykować stwierdzenie, że wszyscy powoli zaczynamy o urlopie myśleć.

Badania psychologiczne pokazują, jak ogromne znaczenie ma czas wolny i wypoczynek. Psychologowie często posługują się metaforą drwala, który tnie drzewo tępą piłą. Piłuje i piłuje, by szybciej ściąć drzewo, nie zdając sobie sprawy, że czas poświęcony na naostrzenie narzędzia, to inwestycja pozwalająca działać szybciej i skuteczniej. Dla nas taką inwestycją jest właśnie urlop i odpoczynek.

Jednym z największych źródeł stresu (według popularnej teorii stresu Hobfolla) jest utrata lub zagrożenie utratą zasobów. Urlop pozwala je odbudować, abyśmy mogli w przyszłości efektywnie z nich korzystać.

Nie istnieje jeden uniwersalny model idealnego urlopu, ale w badaniach nad psychoregeneracją często pojawia się tzw. model trójfazowy.

  • Faza pierwsza, czyli odzwyczajanie się od pracy, nazywana również fazą odpuszczania, trwa zwykle od 3 do 5 dni. Organizm i psychika „zwalniają obroty”,  zaczynamy dystansować się od obowiązków zawodowych. W tej fazie może pojawić się rozdrażnienie (według teorii Lazarusa i Folkman nawet pozytywna zmiana może być źródłem stresu), uczucie zmęczenia (czasem dopiero wtedy uświadamiamy sobie, jak bardzo byliśmy wyczerpani), a nawet bezradności czy bezczynności. Warto pamiętać, że to stan przejściowy, dobrze zostawić na niego przestrzeń, by móc przejść do kolejnego etapu.
  • Faza druga, czyli regeneracja właściwa lub aktywna faza wypoczynku, to czas, gdy organizm się stabilizuje, a my zaczynamy czerpać z odpoczynku. To moment na działania, które przynoszą radość, odprężenie i odbudowują zasoby  (podróże, sport, kontakt z naturą, bycie z bliskimi). To kluczowy czas regeneracji dla psychiki i ciała.
  • Faza trzecia, czyli przygotowanie do powrotu, trwa około 3–4 dni. Umysł powoli zaczyna kierować uwagę ku pracy, może pojawić się potrzeba porządkowania, planowania. Celem tej fazy jest łagodne przejście z trybu wakacyjnego do zawodowego, co może zapobiec tzw. szokowi powrotu lub lękowi związanemu z powrotem do obowiązków.

Z tego powodu warto przeznaczyć na urlop przynajmniej trzy tygodnie w roku. Badania pokazują jednak, że nawet w dwa tygodnie można przejść przez wszystkie trzy fazy i skorzystać z efektów regeneracyjnych. Wiemy też, że w czasie szczególnie intensywnego roku jeden tydzień urlopu to zdecydowanie za mało.

No dobrze, jedno to urlop, ale drugie to plany na ten urlop. Odpoczynek ma służyć regeneracji. Nawet ja, pisząc te słowa, czuję lekki opór. W świecie pełnym pośpiechu trudno znaleźć inny czas na długo odkładany remont czy uporządkowanie piwnicy (tutaj można dodać setkę innych rzeczy i spraw które czekały na załatwienie). Warto jednak zadać sobie pytanie: co jest dla mnie naprawdę ważniejsze? Bez regeneracji, bez „naładowania baterii”, nawet najpiękniej wyremontowane mieszkanie nie będzie cieszyć, po prostu zabraknie sił, by się tym cieszyć.

Jedną z najważniejszych współczesnych teorii odpoczynku jest Recovery Theory autorstwa Sabine Sonnentag. Traktuje ona regenerację jako proces odbudowywania zasobów zużywanych w pracy, zarówno fizycznych, jak i poznawczych czy emocjonalnych. W teorii tej wyróżnia się cztery kluczowe mechanizmy regeneracji:

  1. Psychologiczne odłączenie od pracy (detachment)

To zdolność do mentalnego oderwania się od pracy, nie myślenie o niej, nie analizowanie problemów zawodowych, nie sprawdzanie służbowych maili czy telefonu. To ważne, bo jeśli psychicznie nadal jesteś „w pracy”, nawet w czasie wolnym, Twój mózg i ciało nie wchodzą w tryb regeneracji, pozostajesz w stanie czujności i gotowości. Efekt? Ani nie wypoczywasz, ani nie pracujesz efektywnie, totalna strata czasu. Lepiej odłączyć się od służbowych kanałów i porządnie odpocząć.

  1. Relaksacja (relaxation)

To stan obniżonego napięcia psychicznego i fizycznego, w którym organizm wraca do równowagi. Oddech się uspokaja, napięcie mięśni opada, ciało i umysł wyciszają się. Każdy z nas ma swoje sposoby osiągania tego stanu, urlop to idealny moment, by przełączyć się chociaż na chwilę z trybu „walki” na tryb regeneracji.

  1. Poczucie mistrzostwa (mastery)

To doświadczanie rozwoju, nauki, pokonywania przyjemnych wyzwań, ale niezwiązanych z pracą. To tzw. „zdrowy wysiłek”, który daje satysfakcję i buduje zasoby. Gdy jesteśmy bardzo zmęczeni, czasem lepiej skupić się na relaksacji, ale jeśli mamy zasoby, dodanie elementu efektywnego działania sprawia, że wypoczynek staje się pełniejszy. Ważne tylko, aby były to wyzwania dla przyjemności, a nie nowe obowiązki pod presją.

  1. Kontrola nad czasem wolnym (control)

To najczęściej źle rozumiany element modelu. Wcale nie chodzi o szczegółowy harmonogram urlopu, zaplanowany co do minuty. Nadmierne planowanie może sprawić, że odpoczynek stanie się kolejnym zobowiązaniem. W tym kontekście kontrola oznacza poczucie, że to ja decyduję, jak spędzam czas wolny. Może to być spontaniczność lub plan, ważne, że decyzja należy do mnie, a nie do świata zewnętrznego. Tylko wtedy czas wolny naprawdę należy do nas, i tylko wtedy może spełniać funkcję regeneracyjną.

Dobrze przeżyty urlop to coś więcej niż oderwanie się od obowiązków, to realna szansa na regenerację ciała i umysłu, odbudowanie zasobów i przywrócenie równowagi. Warto zadbać o to, by zawierał wszystkie elementy, które sprzyjają odpoczynkowi: odcięcie się od pracy, relaks, poczucie sprawczości i przestrzeń do robienia tego, co naprawdę nasze. Bo tylko wtedy wrócimy z urlopu z poczuciem, że mamy nie tylko więcej siły, ale też większą jasność, na co chcemy ją przeznaczyć.

Ps: Ciekawe jest to, że badania pokazują największy wzrost dobrostanu psychicznego około ósmego dnia urlopu, a bardziej pesymistyczne badania, że efekty regeneracji mogą utrzymywać się jedynie przez 1–2 tygodnie po powrocie do pracy, jeśli nie zadbamy o tzw. mikropauzy i higienę pracy.
Dlatego o mikropauzach jeszcze napiszemy 😊